Autor: trekski Data: 16 Grudzień 2010
Niewysoki łysolku w okularach, strasznie się mocno wpatrywałeś we mnie. Chciałbym z czystej ciekawości wiedzieć, czy ta lustracja od Aspektu do Marymontu miała charakter obserwacji przypadkowej czy lubieżnej?
Jak wiadomo ynteligencję dzielimy na tą z żoliborza i tą z podwórek, z czego ta pierwsza śledzi ta drugą, posadzajac o konszachty z poskomunistami.. więc sądzę że wzmiankowana lustracja nei była ani przypadkowa ani lubieżna – na miejscu tego Pana zacząłbym się pakować.
Najnowsze komentarze