Spoza Środowiska | Szukam na stałe | Tylko Męscy |

analiza wiersza

Posted by: trekski on: 20 listopad 2009

Otóż w sieci zdarzają się też wierszokleci:

Oda do laski

Nie będzie to wierszyk wyjęty z tomików -
poeta jam żaden, choć pomysłów bez liku.
Pisać mogę zawsze, wszędzie i nawet wtedy,
gdy mi jakiś cwelas pociągnie od biedy.

W pełnej ambiwalencji pierwszej zwrotce podmiot liryczny deklaruje za razem przeciętność swojego talentu, jak i wyjątkową umiejętnosć tworzenia poezji bez względu na okoliczności przyrody. Należy zauważyć też, że używa rymów parzystych żeńskich.

Piszą, że mogą, że chcą i że znają
techniki oralne, co rozkosze dają.
Ja uważam, twierdzę, pewność mam,
że w główkach – pedałki – przewróciło się wam.

W drugiej zwrotce podmiot liryczny prezentuje właściwy temat wiersza, zgodny z jego tytułem. Używa przy tym często, gęsto i chętnie powtórzenia i enumeracji oraz wulgaryzmów dla podkreślenia swojej tezy, jakoby przedstawicielom mniejszości seksualnych poprzewracało sie w głowach gdyż o temacie poruszonym w wierszu pojęcia nie mają.

Ciuch z klasą, perfumy, fryzurka na cacy -
poszukiwać nie trzeba, bo nawet tutaj tacy
co stanowczo, uparcie od zawsze sądzą,
że obciąg to pestka
… Biedni – ciągle błądzą.

A ja sprzeciw zgłoszę, jak to w zwyczaju mam robić,
bo krew mnie zalewa – wystarczy mnie dobić.
Jak można choć myśleć, że wystarczą chęci,
aby dogodzić oralnie każdej żołędzi?

W kolejnych dwóch zwrotkach autor kontestuje podszytą konsumpcjonizmem pewności siebie i swojej atrakcyjności seksualnej analizowanej grupy mniejszosciowej i dochodzi do wniosku, że jest ona nieuprawniona.

Nie chuć twa, a kolo pierwsze skrzypce grać musi.
Nie fakt sam, że przecież kutasem sie dusisz,
a koleś, jak pług w twoim przełyku orze...
Błąd – nie tylko chujem udusić Cię może.

Kontynuując swój sprzeciw, w najlepszej oświeceniowej tradycji, autor w kolejnej zwrotce przechodzi do pouczenia czytelnika, jak powinien się swoich przywar pozbyć. Nie stroni przy tym od tak wyrafinowanych środków stylistycznych, jak porównanie i paradoks.

Trza kły chować umieć, trza gardło otworzyć,
by we własnym zakresie mógł Ci kolo włożyć.
Pracować przełykiem, gdy pały cal po calu
zagłębia się w krtani twojej owalu.

Zacisnąć trza usta, poliki zasklepić
i gały w kolesia na górze wlepić.
W pozycji dowolnej – różne obyczaje,
lecz to On Tobie polecenia wydaje.

Pod koniec wiersza autor płynie przechodzi w stylistykę naturalizmu i ekspresjonizmu. Zachacza przy tym o realizm magiczny (chowanie kłów?) a nawet groteskę (Dziury w policzkach spowodowane stosunkeim oralnym?). Niczym Fredro w “Sztuce obłapiania” nie stroni od szczegółów techniki opisywanego aktu, podsumowując swoje zalecenia stwierdzeniem wyraźnie ustanawiającym hierarchię uległości.

Pracuj posłusznie, wyłącz myśli swoje
niepotrzebne Ci w ssaniu rozumu zwoje.
Dostosuj, dopasuj zaciśnięte wary…
I wreszcie… mierz swe SIŁY na kolesia ZAMIARY!

Swój wywód podmiot liryczny kończy swoistym credo – parafrazą popularnego polskiego przysłowia co ma w czytelniku wywołać zaskoczenie i skłonić do głebszej refleksji nad morałem płynącym z utworu.

W szerszym kontekście uwagę zwraca wyjątkowa płodność autora oraz szeroka wiedza na temat stosunkó męsko-męskich. Wśród innych wierszy autora znajdziemy też:

Oda do chemii – przesiąknięty werteryzmem utwór opisujący lęki egzystencjalne geja w średnim wieku, któy postanawia całkowicie przebudować swoje życie dla ukochanego. Ten jednak okazuje się niewdzięczny (jak sugeruje autor: z racji młodego wieku) i odchodzi, żegnając się słowami “bo zbrakło “chemii”…”

Oda do Ciebie – przewrotnie, wbrew tytułowi, wiersz opowiada o zawodzie jakiego doznaje podmiot liryczny konfrontując opisy zmaieszczane na profilach w serwisach randkowych z rzeczywistością…

Oda do Puchatka – krótki (prawie haiuku) wiersz żałobny, którego adresatem jest (niespełniona?) miłośćpodmiotu lirycznego, na której się zwiódł.

Oda do “chemii” cz.2 AKA Oda do Geometrii – jak widzimy autor kontunował cykl “Oda do chemi”. W drugiej czesci w pełen metafor i alegorii sposób opisuje blaski i cienie tzw. “związkó otwartych” (kolokwialnie nazywanych “trójkątami”, stąd tytuł)

Oda do “chemii” cz.3 AKA Oda do kija i merchewki – utwór kończący tryptyk “Ód do chemii”. Tym razem autor bezpardonowo rozprawia się… właściwie nie wiadomo z czym. Jest coś o robieniu drinka, coś o potrzebach fizjologicznych i o gospodarce w Etiopi. Jednym słowem proustowski strumień świadomości. Wracamy też do ulubionych przez twórcę enumeracji. Jest to zdecydowanie najbardziej dojrzały utwór młodego autora. Szczególne zapada w dramatyczne zakończenie: “I nagle ktoś tnie Ci żyły, rżnie na wskroś przerdzewiałym ostrzem wnętrzności, wbija nóż w serce, kopie prosto w wykrzywioną rozpaczą twarz i mówi “kiedyś…”“.

Należy zauważyć, że zdecydowanie preferowanym przez autora gatunkiem jest oda.

no comment

Posted by: trekski on: 20 listopad 2009

Nad cialem pracuje, postepy są coraz wieksze.
Nad duszą – a wierze że nawet GEJE ją posiadają- nie pracuje, bo juz mam wielką piękną i jest jedyną materią z ktorej jestem w pelni dumny.

pogratulować samooceny.

 

takie tam

Posted by: trekski on: 19 listopad 2009

czytamy:

NA POZIOMIE INTELEKTUALNYM I EKONOMICZNYM I TYLKO SAKICH SZUKAM CZYLI ROWNYCH SOBIE !!!!

sakich? So to są sakie? ech… oraz ten capslock to mnie tak po oczach siecze, że mam poważne wątpliwości co do poziomu tego para. Z resztą… na poziomie… no każdy jest na jakimś poziomie. Pytanie jakim? Krzyczenie (capsem i wykrzyknikami. czterema!) świadczy o poziomie raczej niskim.

Hej! Ciekawe czy to czytasz… 15 listopada po poludniu… pewne zamkniete osiedle… Ty po drugiej stronie ulicy w jasnych jeansach i bialych butach, z malym plecakiem… Ja tez w jeansach i jasnej kurtce… Obaj odwracalismy sie za soba dwa razy… Poznamy sie?

Zamknięte osiedle… aaa tak! tam! ależ oczywiście! Bardzo wyjątkowe. Jeansy to też bardzo charakterystyczne (choć mam wątpliwości – z tego ogłoszenia wynika że noszą je co najmniej dwie osoby).

No i do razu Cię uspokoję. Skoro się dwa razy odwracaliście to poznacie się na bank – mieliście wystarczająco dużo czasu żeby zapamiętać wygląd swoich twarzy.

Widzielismy sie tej nocy w fantomie. Poszlismy do kabiny, ty w okularach z lekkim zarostem ja w czarnej bluzie i jasnych jeansach. Wspolny oral i lizanko ;) nie mielismy gumy wiec nic wiecej nie zrobilismy.
Moze powtorka ;)

Powtórka z niczego?! Pff… I te okulary z lekkim zarostem… mrrrau..

Za dzisiejsze ogłoszenia i komcie dizięx dla Paxa. A jutro (albo później, albo wcześniej) jak mi siębędize chciało przez jego twórczość przebrnąć, to zaserwuję Wam porawdziwego poetę!

wyszukiwarek c.d.

Posted by: trekski on: 17 listopad 2009

otóż wreszcie odkryłem (tępak) jak zobaczyć WSZYSTKIE frazy z wyszukiwarek, które kierują na tego cudownego blogaska. khe-khem:

szukam kutasa

do czego to doszło, że ludzie swoich własnych organów na googlu szukają!

baty na gołą dupę

err… to nie tu – my chłoszczemy niewyparzonym językiem.

yeah but no but

yeah!

widziałam cię w windzie

wysiadłem na piątym

jestem fajna szukam

absolutnie! ludzie którzy szukają są super cool!

kogo chce poznac

kochanie, google prawde ci powie, ale nie przesadzajmy

oj się tu zakurzyło

Posted by: trekski on: 17 listopad 2009

ale już odkurzam. dzisaj taki o:

MOJE FOTKI NIE ODZWIERCIEDLAJĄ MOJEJ OSOBY, KTO MNIE POZNAŁ TO WIE JUŻ O TYM ŻE JESTEM ZUPEŁNIE INNY HEHE

To po kiego grzyba te fotki robić, hę? a może po prostu trzeba w aparacie ostrość nastawić? albo, bo ja wiem, nie robić ich jak inni w lustrze w łazience i z fleszem (“ojeeej,.. a ja myslałem że masz aureolę. jesteś zupełnie inny niż na fotkach!”)

DLACZEGO NIE POKAZUJĘ TWARZY ? BO NIE OSWOIŁEM SIĘ JESZCZE Z TYM ŻE JESTEM HOMO ;-P I DLATEGO MOJA TWARZ JEST GDZIE INDZIEJ, ABY MNIE NIE WYTYKANO PALCAMI NA ULICY

Po czym w galerii mamy kolekcję fotek penisa – jak mniemam penis należy do ogłszeniodawcy. Ja to bym się osobiście bardziej wstydził pokazać na ulicy fiuta niż twarz, ale może ja dziwny jestem.

MOŻE ZA NIE DŁUGO POKAŻE SIĘ JAK NAPRAWDĘ WYGLĄDAM, BO PO MAŁU ZACZYNAM SIĘ Z TYM WSZYSTKIM OSWAJAĆ A DZIĘKI KILKU OSOBĄ KTÓRYCH TU ZAPOZNANYCH NA PORTALU

Jeszcze raz przeczytam “kilku osobą” to mnie szlag strzeli. Francja elegancja, Ą-Ę, a jak przyjdzie co do czgo to taki jeden z drugim mówi “dziękujem” i “bynajmniej tak uważam”. A co to w ogóle za konstrukcja “[osobom,] których tu zapoznanych”. Ja dizś w sklepie kupionych wino?

CIEKAWOŚĆ JEST GORSZA OD SRACZKI, MÓWIĘ O SOBIE :D

no to żeś strzelił credo życiowe.

wymiana fotek na : [costam@gdziestam.pl]

PS. JAK WIDZĘ FOTKI ZROBIONE W ŁAZIENCE TO MAM ODLOT NA MAXA :D WANNA, NATRYSK, ITP… TY WYŚLESZ SWOJE, JA WYŚLĘ TOBIE MOJE

Jeśli to ma być wymiana fotek to bym się zdziwił, gdyby polegalo to na tym ze ja wysyłam Swoje, a ty wujkowi Staszkowi wyślesz w zamian fotki cici Stasi, ale dzięki, że to doprecyzowałeś.

No i najważniejsza informacja na profilu [orkiestra tusz...]:

1000 KOMENTARZ DODAŁ: crab1985 

A na deser, z innego profilu, nie ma to jak wspólne zainteresowania:

Looking for interesting guys who likes ice cream, traveling or jumping and dancing like apeshit on king-sized beds

mutanty atakują!!1!

Posted by: trekski on: 6 listopad 2009

Dzisiejsze południe, pociąg KM do Wawy. Siedziałeś sam jeden, co rzadko sie zdarza w pociagach, więc dosiadłem się do Ciebie – obaj czytaliśmy książki. Co kilka minut strzelales na zmiane kośćmi stóp, co bardzo umilało podróż :D Ciekawe czy tu zaglądasz?

Zaiste, siedzenie samemu w pociągach jest bardzo unikalne i na pewno COŚ oznacza! Natomiast nie wiem jak wy, ale ja stopami nie strzelam. No nic tylko jakiś mutant jechał tym pociągiem. Nic dziwnego, że siedział sam – wszystkich wystraszył tymi strzałami. Już widzę te matki z dziećmi uciekające w popłochu z wagonu przez łącznik do warsa, starszych zacnych panów, co uciekając omalże nie zgubią cylindrów, kozy i świnie gubiące w panice pióra, PANDEMONIUM!!

A tak na serio: chcielibyście mieć faceta z reumatyzmem?

to było 1 listopada na cmentarzu patrzyliśmy często sobie w oczy, potem podszedłem do Ciebie i powiedziałem, że strach ma duże oczy…pamiętasz? Proszę napisz do mnie….

“ty w ciemnej, dębowej trumnie, lekko nagdryzionej zębem czasu” – mówi Kallipygos

A tak serio, jesteście sobie na cmentarzu, zapalacie znicze i takie tam. Jakiś gość ciągle się na was lampi znad wieńca, lub zza granitowego krzyża. Łypie. Zerka… Nagle podchodzi i tubalnym (tak, znowu moja wyobraźnia) mówi że “strach ma duże oczy”. Co robicie?

Ze spraw innych to ubawiło mnie jak zobaczyłem z jakich zapytań wchodzą do mnie ludzie. Na przykład:

“jak się pisze słowo spoza”

Kochanie, słowo “spoza” pisze się na pewno “spoza”. Nie wiem jakiej innej możliwości się spodziewałeś/aś? Analogicznie słowo “krumpfhat” pisze się “krumpfhat”.

to się rozpisał…

Posted by: trekski on: 5 listopad 2009

ja niby wiem o co cho. to taki kod “wyślij wiadomość”, ale jak na to spojrzeć trzeźwo, to takie opisy są kretyńskie:

O mnie: Chcesz się dowiedzieć więcej to napisz…

Znaczy więcej od.. czego? Bo oprócz wymiarów na profilu nic nie ma. Poza tym, to jest tu pewna sprzeczność logiczna. Mój drogi, żeby się dowiedział więcej o Tobie, to TY musisz coś napisać. W przeciwnym wypadku to się nazywa urojenia. Bo co ja mam napisać żeby się więcej dowiedzieć? “Czuły romantyk pasjami czytający Vonneguta…” i tak będzie? fajnie! :D

miszcz pisania między wierszami

Posted by: trekski on: 5 listopad 2009

moja miłość jest dla ciebie moje serce niechcze zmiam tyko powiedz ze mnie chczesz tak bardzo chce kochac byc kochanym czuc cie przy sobie SZUKAM pokoju W kielcach i PRACY gdy mnie całujesz robi mi sie goroco twe usta niczym dwa piórka z uczuciem muskają mnie twój języczek wzbudza podniecenie

coś na zasadzie “byłem w sklepie. kupiłem masło, dżem, bułki, jestem gejem, kilo mąki, szynkę i sok pomidorowy”

a to nowum

Posted by: trekski on: 5 listopad 2009

jak sie teraz młodzież bawi:

20 grudnia zapraszam na imprezę “19 chłopaków na 19 urodziny”. Szukam fajnych 9 aktywów i 10 pasywów do wspólnej zabawy w gay clubie a następnie wspólnej zabawy w lozku.

jak to było z tymi filozofami co to mieli mieć jakieś koszmary?…

edit:

Ray w komciu napsiał że gość musi mieć duze łóżko. Otóż uspokoję Was: w dalszej części ogłoszenia kolega pisze o tym żę ma plan wynająć 1o dwuosobowych pokoi, po jednym na parę. Ale sposó dobory par nie był opisany, wiec zakładam, że będą grali w cośw stylu “komórki do wynajęcia” w wersji gay-swingers. Że kto nie znajdize pokoju ten odpada z orgii czy jakoś tak…

miszcz elokwencji po raz kolejny

Posted by: trekski on: 5 listopad 2009

było? nie było? no to i tak będzie

O mnie:

długo możnaby było pisać…

powyższy opis został zacytowany w formie oryginalnej bez żadnej edycji ani skrótów.

 

młody zadbany wodnik pozna…

młody zadbany wysportowany oczytany nieruszany farbowany tatuowany oskarpetkowany i oczytany spoza środowiska pozna podobnego na stały układ oparty na wierności aż po grób (tylko jeżeli masz własną chatę) lub na piwo (bez śniadania, chyba że przyniesiesz bułki)

Strony

Kategorie

Archiwa